<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Durniewski, Madzia, Prochor i inni">
<author_1="St. Umanicki">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="5">
<date="1951-05-22">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Pomijając inne błędy słuchowiska(mechaniczne przenoszenie dialogów z powieści do słuchowiska, zmuszanie pani Latter do wypowiadania swoich myśli do mikrofonu, narzucanie Madzi roli narratorki w zakończeniu słuchowiska, niezbyt szczęśliwa obsada słuchowiska, zwłaszcza ról Madzi i panny Howard) — trzeba zapytać, w jakim celu już po raz trzeci (a może czwarty lub piąty) nadano słuchowisko „Dusze i pieniądze”? Czy w ogóle była celowa i wskazana radiofonizacja „Emancypantek” w formie słuchowiska? Do przeczytania powieści nie zachęca, Prusa pokazuje fałszywie; a jeśli nawet przyjmiemy „autonomiczność” słuchowiska bez porównywania go z powieścią, to — mimo rzetelnych wysiłków reżysera i wykonawców — ukazuje nam ono płaski obraz jakiegoś zawieszonego w próżni dramatu jakiejś pani Latter.
Audycja o książkach
Drugą pozycją słuchowiskową, nadaną w ostatnim tygodniu, była „Rzeka posępna”, według książki W. Szyszkowa w przekładzie Cz. Jastrzębiec-Kozłowskiego i opracowaniu radiowym R. Ostrowskiej. Pozycję tę nazwano „audycją o książce” Ano — można i tak, chociaż ten typ audycji — sądząc na podstawie innych nadanych dotąd „audycji o książce” — ma szersze założenia: zapoznanie słuchacza nie tylko z treścią książki w formie udramatyzowanej, lecz również z jej autorem, epoką, w której tworzył (w stosunku do autorów nie współczesnych), wydobycie właściwego dystansu do tej epoki i środowiska powieści. Forma, trzeba przyznać, bardzo szczęśliwa, dla radiofonizującego powieść bardzo wygodna, dla jego odbiorcy bardzo pożyteczna. Tymczasem „Rzeka posępna” była właściwie nie „audycją o książce”, lecz raczej słuchowiskiem z narracyjnym wstępem i dobrym narracyjnym komentarzem końcowym, przedstawiającym w osobie Prochora Gromowa drapieżność i bezwzględność rosyjskiego kapitalizmu w okresie narastania fali rewolucyjnej w Rosji. Reżyser słuchowiska Jeremi Przybora, znany dotąd jako autor i reżyser radiowego teatru „Eterek” oraz innych audycji satyrycznych i rozrywkowych, na ogół nieźle poradził sobie z nowym dla niego tworzywem słuchowiskowym. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>